O zwierzu piekielnymJak grzeszny pocisk śmiertelnym wystrzałem, zerwał łańcuchy snuGłód wieczny wnętrzności mu trawiI ślini się, pieni, szable sterczą z pyskaGadzie ma oczy i smocze zębiskaTułów masywny po lesie przetaczaWłochaty, niedźwiedzi, szczerzący naroślaBłoniaste, mięsiste, toczące jad srogi(...)Uszy strzępione degeneracjąZ pyska piekło toczyZ oczu zło przeziera(...)Ci co go w leśnej głuszy Spotkać mieli nieprzyjemnośćJak cierpką kroplą z czary strachuZaczerpni
THIS IS AMAZING!!!!
...as always